Miśka

Jakiś czas temu dostaliśmy telefon: „Dzika kotka się okociła” nie wiadomo gdzie są kociaki.. czekamy. Trochę później próbujemy je złapać. Nie ma szans.. od czasu do czasu przemykają między krzakami. Po jakimś czasie znów telefon. „Są! Podchodzą!” Przyjeżdżamy na miejsce. Są. Siedzą.. Nie uciekają?.. Jedno w miarę zdrowe, lekki katar, złapane do klatki. Drugie: katar, […]